Stanisław Hozjusz urodził się w 1504 roku w Krakowie, ale wychowywał się w Wilnie. Pragnął zostać dominikaninem, jednak posłuszny ojcu udał się na studia na Akademię Krakowską i do Włoch. Po ich ukończeniu został prywatnym sekretarzem biskupów krakowskich oraz rozpoczął karierę w kancelarii królewskiej. Mając 39 lat przyjął święcenia kapłańskie, a wkrótce został mianowany biskupem. W 1558 roku na wezwanie Pawła IV udał się do Rzymu, by zdać papieżowi relację na temat sytuacji Kościoła w Polsce. W 1561 roku został kardynałem oraz jednym z pięciu legatów papieskich na Sobór Trydencki. Do kraju wrócił na krótko, bo po czterech latach znów wyjechał do Rzymu, gdzie w służbie Stolicy Apostolskiej, aż do końca życia, pełnił różne funkcje, zarówno w samym Wiecznym Mieście, jak i w służbie dyplomatycznej Watykanu.
Seria skłaniająca do przemyśleń, ukazująca problemy ważne i potrzebne dla zrozumienia działań ludzi. Przedstawia zbiór sylwetek, których losy stanowią ciąg wielkich sukcesów i bolesnych porażek, w skrócie ukazujący nie tylko obraz Kościoła na przestrzeni wieków lecz także całej naszej cywilizacji.
Prof. Henryk Samsonowicz
Żyjący przed nami chrześcijanie ukształtowali przeszłość obecną w naszej kościelnej teraźniejszości. Niektórzy bardziej od pozostałych. Ich przybliżenie tworzy szanse poznawczej przygody, jaką jest wyprawa do historii w towarzystwie jej ważnych współtwórców. W aureolach lub bez. Każdy tomik z serii powiększa ich wybór. Bo wielkość niejedno ma imię.
Ks. prof. Jan Kracik
Stanisław Hozjusz
urodził się w 1504 roku w Krakowie, ale wychował się w Wilnie. Pragnął zostać dominikaninem, jednak posłuszny ojcu udał się na studia na Akademię Krakowską i do Włoch. Po ich ukończeniu został prywatnym sekretarzem biskupów krakowskich oraz rozpoczął karierę w kancelarii królewskiej. Mając 39 lat przyjął święcenia kapłańskie, a wkrótce został mianowany biskupem. W 1558 r. na wezwanie Pawła IV udał się do Rzymu, by zdać papieżowi relację na temat sytuacji Kościoła w Polsce. W 1561 roku został kardynałem oraz jednym z pięciu legatów papieskich na Sobór Trydencki. Do kraju wrócił na krótko, bo po czterech latach znów wyjechał do Rzymu, gdzie w służbie Stolicy Apostolskiej, aż do końca życia, pełnił różne funkcje, zarówno w samym Wiecznym Mieście, jak i w służbie dyplomatycznej Watykanu.